|

Ile kosztuje strona firmowa na WordPressie w 2026 – realna analiza widełek

Wpisujesz w Google „ile kosztuje strona internetowa” i dostajesz pełną kolekcję sprzeczności. Jedna firma mówi „od 500 zł”, druga „od 8 500 zł”, trzecia „od 25 000 zł”. I wszystkie trzy mają rację – bo każda z nich sprzedaje coś zupełnie innego, tylko nazywa to tak samo.

Ten wpis to próba uporządkowania rynku. Pokażę realne widełki, co konkretnie dostajesz w każdej z nich i jakie pozycje powinny – albo nie powinny – pojawić się w Twojej wycenie. Bez sprzedawania. Liczby pochodzą z polskiego rynku 2026 roku, z moich własnych projektów i z monitoringu cen u kilkunastu wykonawców (agencji, freelancerów, software house’ów).

Jeśli szukasz pełnego kontekstu, jak powstaje strona od początku do końca, zacznij od huba: Strona firmowa na WordPressie – kompletny przewodnik 2026. Tu skupiam się tylko na pieniądzach.

Dlaczego rozpiętość cen jest tak duża

Krótka odpowiedź: bo „strona firmowa” to puste słowo. Pod tą samą nazwą mieści się:

  • Szablon kupiony za 200 zł, postawiony przez kogoś w weekend = 800-1 500 zł
  • Sensowny projekt na gotowym motywie, własne teksty, dobre SEO = 4 000-8 000 zł
  • Custom design, integracje, wielojęzyczność, content marketing wbudowany = 12 000-25 000 zł
  • Strona z konfiguratorem, kalkulatorem, integracją z CRM i systemem rezerwacji = 25 000-60 000 zł

To są cztery zupełnie różne produkty. Tylko że w 90% rozmów handlowych klient pyta „ile za stronę” i dostaje liczbę bez kontekstu. Stąd frustracja i poczucie, że rynek jest zepsuty. Rynek nie jest zepsuty – po prostu nikt go nie tłumaczy.

Realne widełki 2026 – co dostajesz za jaką cenę

Wariant 1: One Page (1 500 – 4 000 zł)

Jedna długa strona podzielona na sekcje: hero, o firmie, usługi, portfolio, kontakt. Mieści się w niej wszystko, więc nawigacja sprowadza się do scrollowania albo „kliknij i przewinę Cię do sekcji”.

Dla kogo ma sens: freelancer, jednoosobowa działalność, krótka kampania, landing pod konkretne ogłoszenie. Małe biuro księgowe, fizjoterapeuta, fotograf. Ktoś, kto ma jedną ofertę, jeden komunikat, jedną grupę klientów.

Czego nie dostaniesz: SEO na wiele fraz. Jedna strona = jeden zestaw słów kluczowych w oczach Google. Jeśli świadczysz 5 usług i chcesz, żeby każda się pozycjonowała – One Page nie wystarczy.

Co bywa w cenie: gotowy motyw (Kadence, Astra), 1 strona, formularz kontaktowy, RODO, podstawowe meta tagi, mobile.

Czego zwykle brakuje: integracji analitycznej (GA4 zostawiają „na potem”), schema.org, optymalizacji obrazów, treści (musisz dostarczyć), zdjęć.

Wariant 2: Strona firmowa Standard (4 000 – 8 000 zł)

Strona główna plus 4-8 podstron: każda usługa, o nas, kontakt, blog, portfolio. To 80% zleceń, które realizuję w tworzeniu stron. Średnia rozsądna firma usługowa znajdzie się dokładnie tutaj.

Dla kogo ma sens: firma usługowa z 2-8 ofertami, gabinet, kancelaria, agencja, mały producent, sklep stacjonarny z lokalnym zasięgiem. Wszystko, gdzie potrzebujesz osobnych podstron na każdą usługę, bo każda powinna się osobno pozycjonować.

Co realistycznie wchodzi w cenę: porządny motyw (Kadence Pro), 5-8 podstron z tekstem od Ciebie lub krótkimi tekstami od wykonawcy, formularz, blog z 1-3 startowymi wpisami, podstawowe SEO (meta tagi, sitemap, Search Console, schema), optymalizacja obrazków, RODO + banner zgód, integracja z GA4.

Czego raczej nie dostaniesz w tych widełkach: custom designu (chyba że bardzo prostego), wielojęzyczności, integracji z CRM, kalkulatorów, content marketingu (pisania bloga na dłuższy okres), sesji zdjęciowej.

Wariant 3: Strona rozbudowana (8 000 – 18 000 zł)

Wszystko ze Standardu plus: wielojęzyczność, niestandardowy design (graficzny projekt w Figmie przed implementacją), integracje (CRM, system rezerwacji, kalendarz, płatności), zaawansowane SEO (analiza fraz, content marketing na 3-6 miesięcy), strona z custom post types do bazy realizacji albo bazy wiedzy.

Dla kogo ma sens: B2B z dłuższym lejkiem sprzedaży, średnia firma z 8-20 podstronami, organizacja branżowa, NGO, średnie kancelarie, średnie firmy produkcyjne, klinki medyczne.

Czego pilnować: w tych widełkach łatwo trafić na ofertę „od agencji” za 12 000 zł, która jest w rzeczywistości tym samym, co Standard za 6 000 zł u freelancera – tylko z naklejką „premium”. Pytaj o konkretne pozycje w wycenie: ile godzin pracy na każdą podstronę, kto pisze treści, czy projekt graficzny jest w cenie, czy wykonujesz analizę słów kluczowych przed budową.

Wariant 4: Sklep WooCommerce (od 6 000 zł w górę)

Trudno podać górną granicę, bo wszystko zależy od liczby produktów, integracji z magazynem, systemu logistycznego, marketingu automation.

Realnie:

  • Prosty sklep do 50 produktów = 6 000 – 12 000 zł
  • Sklep średni z integracjami (BaseLinker, InPost, system księgowy) = 12 000 – 25 000 zł
  • Sklep z customowym konfiguratorem produktu, integracją ERP, wielojęzycznością = 25 000 – 60 000 zł

Sklep to zupełnie inny temat niż strona firmowa – rozpisałem to osobno w WooCommerce vs PrestaShop vs Shoper dla małego sklepu.

Rozbicie kosztów – co naprawdę składa się na cenę

Przyjmę przykład typowej strony firmowej Standard za 6 000 zł i pokażę, dokąd idą pieniądze. To pomaga zrozumieć, dlaczego oferta za 1 500 zł nie może zawierać tego, co oferta za 6 000 zł – nawet jeśli obie nazywają się tak samo.

PozycjaCzas pracyKoszt
Brief, analiza, makieta funkcjonalna4-6 h600-900 zł
Projekt graficzny6-10 h900-1 500 zł
Implementacja podstron (5-7 sztuk)12-18 h1 800-2 700 zł
Konfiguracja wtyczek, SEO, schema, GA44-6 h600-900 zł
Optymalizacja wydajności (Core Web Vitals)3-5 h450-750 zł
Testy mobile, desktop, formularze2-3 h300-450 zł
Wdrożenie, DNS, SSL, Search Console2 h300 zł
Szkolenie klienta + dokumentacja1-2 h150-300 zł
Razem34-52 h5 100-7 800 zł

Czyli realna stawka godzinowa, na której pracuje porządny freelancer, to 110-160 zł netto za godzinę. Agencja, gdzie do projektu wchodzi grafik + developer + PM + account, ma stawki 200-300 zł/h i stąd ceny wyższe o 50-100% – bo godzin też jest więcej (PM, briefy wewnętrzne, eskalacje).

Wniosek: strona firmowa wyceniona poniżej 3 500 zł znaczy jedną z dwóch rzeczy. Albo wykonawca pracuje na stawce 50 zł/h (czyli student albo początkujący – co bywa OK, ale wiedz, co bierzesz). Albo wykonawca ścina zakres do połowy tego, czego potrzebujesz, a brakujące rzeczy doliczy później jako „rozszerzenie zakresu”.

Czego nie powinno być w wycenie (a często jest)

Te pozycje pojawiają się regularnie w ofertach i są warte zakwestionowania:

„Hosting w cenie pierwszego roku.” Brzmi miło. Faktycznie znaczy, że wykonawca trzyma Twoją stronę u swojego dostawcy. Po roku zapłacisz tyle, ile by Cię kosztowało normalnie, plus dochodzi sytuacja, że jeśli chcesz odejść – musisz migrować. Lepszy układ: hosting kupujesz Ty, na własną firmę, wykonawca tylko konfiguruje. Pełna kontrola, zerowe ryzyko uzależnienia.

„SEO w cenie” bez rozpisania. SEO to zakres prac (analiza fraz, content, linki, audyt techniczny, monitoring). Jeśli oferta mówi „SEO w cenie”, a nie precyzuje, co dokładnie wchodzi – to znaczy „dodaliśmy Yoasta i wpisaliśmy meta opis”. Jeśli chcesz realne SEO, to osobna usługa i osobny budżet. U mnie wygląda to tak: pozycjonowanie SEO jest wyceniane indywidualnie po analizie konkurencji, bo nie da się tego sensownie wycenić bez znajomości fraz.

„Nielimitowane poprawki.” Marketingowa fikcja. Każdy wykonawca, który to obiecuje, dorzuca w umowie klauzulę „w granicach rozsądku” lub „w okresie 14 dni od publikacji”. To, czego potrzebujesz w wycenie, to konkretna liczba rund poprawek (zwykle 2-3) i jasna stawka godzinowa za każdą kolejną.

Sztywny abonament miesięczny bez wyjaśnienia. „Opieka 250 zł/mc” bez precyzowania, co Ty za to dostajesz, to faktura na pamiątkę. Sensowna opieka to konkretny zakres: aktualizacje co tydzień, backup, monitoring uptime, X godzin pracy na drobne zmiany. Tak skonstruowana jest moja opieka i administracja stron – z rozpisanymi godzinami i jasną listą obowiązków.

„Treści w cenie” bez liczby znaków. Wykonawca napisze Ci na każdej podstronie 200 znaków „Nasza firma od lat oferuje najwyższej jakości usługi w zakresie X” – i będzie to formalnie spełnienie umowy. Sensowna treść to minimum 1 500 znaków na podstronę usługi, pisana pod konkretną frazę, z FAQ. Jeśli nie jest tak zapisane – zwykle nie tak jest realizowane.

Co jeszcze powinno wejść w budżet (a często nie wchodzi)

Ukryte koszty, na które ludzie się łapią po publikacji:

Hosting i domena: 200-1 200 zł/rok. Czasem agencja oferuje pierwszy rok gratis i potem doliczy 600 zł rocznie za „obsługę hostingu” – czyli za przeklikanie się raz na rok przez panel.

Wtyczki premium: 200-600 zł/rok. Część wtyczek (Rank Math Pro, WP Rocket, Kadence Pro) ma roczne licencje. Bez aktualizacji nie dostają patchy bezpieczeństwa.

Opieka miesięczna: 150-400 zł/mc (1 800-4 800 zł/rok). Aktualizacje, backup, drobne poprawki. Można robić samemu – i często klienci tak robią przez pierwsze 6 miesięcy, a potem zlecają, kiedy zorientują się, że to godzina pracy tygodniowo, której nigdy nie mają.

Audyt UX i poprawki konwersji po 6 miesiącach: 1 500-5 000 zł. Strona po pół roku wie już, gdzie traci użytkowników. Wtedy ma sens audyt UX – bo dopiero wtedy masz dane z GA4 i Search Console.

Sesja zdjęciowa: 1 500-4 000 zł jednorazowo. Inwestycja na 3 lata. Wpływ na odbiór strony większy niż projekt graficzny.

Realny pierwszy rok strony firmowej Standard wygląda więc tak:

  • Budowa strony: 6 000 zł
  • Hosting: 600 zł
  • Wtyczki premium: 400 zł
  • Opieka: 0-3 600 zł (zależnie od wyboru)
  • Drobne ulepszenia: 500-2 000 zł
  • Razem: 7 500-12 600 zł w pierwszym roku, potem 1 500-6 000 zł/rok

Liczby do zapamiętania, kiedy ktoś sprzedaje Ci „stronę za 1 500 zł – i już nigdy nic nie płacisz”.

Trzy pytania, które rozstrzygają, ile Ty powinieneś wydać

Zamiast pytać „ile kosztuje strona”, warto sobie odpowiedzieć na trzy własne pytania. Wtedy odpowiednia widełka cenowa wynika sama.

1. Ile klient dla Ciebie warty? Jeśli średni klient zostawia u Ciebie 500 zł raz, a marża to 100 zł – strona za 12 000 zł to ryzyko, że nie zwróci się przez 2 lata. Jeśli średni klient zostawia 25 000 zł i pracujesz w usługach B2B – strona za 18 000 zł zwraca się po jednym kontrakcie z bloga.

2. Skąd masz dziś klientów? Jeśli 100% z polecenia, strona ma być wizytówką potwierdzającą profesjonalizm – wystarczy Standard za 5-7 tys. Jeśli chcesz, żeby strona generowała leady – dochodzi SEO, content, narzędzia analityczne, czyli budżet w okolicach 10-15 tys. plus stała praca nad pozycjonowaniem.

3. Czy będziesz tę stronę rozwijać? Strona to nie projekt jednorazowy. Strona, która nie dostaje aktualizacji przez 2 lata, traci pozycje, ładuje się wolniej i wygląda staro. Jeśli wiesz, że nie będziesz miał czasu/budżetu na rozwój, lepiej kupić tańszą bazę i rozbudować ją za 3 lata. Niż przepalić 15 000 zł na premium-stronę, której nikt nie będzie aktualizował.

Co dalej

Jeśli właśnie zbierasz oferty od kilku wykonawców, dwie rzeczy, które zrobią Ci najwięcej dobrego:

Po pierwsze – przeczytaj Jak wybrać wykonawcę strony WWW – przewodnik dla właściciela firmy, bo cena to tylko jedna oś. Druga to z kim pracujesz przez 3-5 lat.

Po drugie – przygotuj sobie brief na stronę WWW (mam gotowy szablon). Wykonawcy, którzy dostaną od Ciebie brief, dadzą Ci konkretniejszą wycenę. Wykonawcy, którzy nie umieją z briefu skorzystać – automatycznie odpadną.

FAQ

Czy strona firmowa może kosztować poniżej 1 500 zł? Technicznie tak. W praktyce w tych widełkach dostajesz szablon, dwa formularze i fakturę. SEO praktycznie zero, optymalizacja wydajności zero, struktura URL-i przypadkowa. Po pół roku zwykle trzeba zaczynać od nowa, więc całkowity koszt 2-letni jest wyższy niż zrobienie tego raz a dobrze.

Dlaczego agencja jest droższa od freelancera? Bo w cenę wchodzi czas grafika, developera, project managera, account managera i czasem testera. Każda osoba doliczona = +30-50% kosztu. Część tego daje wartość (lepsza koordynacja przy dużych projektach), część nie (PM-y, które tylko forwardują maile). Przy projekcie do 15 000 zł różnica między agencją a freelancerem jest najczęściej kosztem strukturalnym agencji, nie jakością produktu.

Czy mogę negocjować cenę? Tak, ale nie cenę godziny – zakres. Zamiast „daj mi rabat” zapytaj „co mogę wyrzucić z wyceny, żeby zejść do mojego budżetu”. Dobry wykonawca chętnie zaproponuje wariant minimum (na start) i plan rozbudowy po 6 miesiącach.

Ile powinienem zarezerwować na utrzymanie strony? Realnie 100-400 zł miesięcznie (1 200-4 800 zł rocznie) na hosting + opiekę + drobne ulepszenia. Plus raz na 2-3 lata 2 000-5 000 zł na refresh designu lub większe zmiany funkcjonalne.

Czy strona droższa = lepsza? Nie. Strona dopasowana = lepsza. Strona za 25 000 zł dla 1-osobowej działalności fizjoterapeutycznej to nadmiar. Strona za 4 000 zł dla średniej firmy B2B z lejkiem sprzedaży i blogiem to za mało. Sensowny budżet to taki, w którym pieniądze idą na elementy, które realnie używasz.


Chcesz konkretną wycenę dla swojego projektu?

Zobacz, jakie pakiety oferuję w tworzeniu stron WWW – z konkretnymi widełkami i listą tego, co wchodzi w każdy pakiet. Bez „skontaktuj się z nami w celu uzyskania wyceny” przez tydzień. Konkrety od razu.

Jeśli już masz stronę i zastanawiasz się, czy budować od nowa, czy poprawić obecną – bezpłatna 30-minutowa rozmowa, podczas której powiem szczerze, co bardziej Ci się opłaca. Napisz.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *